Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Formacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Formacja. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 marca 2011

List do Diogneta

Zamieszczamy pochodzący z II w. List do Diogneta, jedno z ważniejszych źródeł opisujących życie pierwszych chrześcijan. 5. rozdział tego listu był ważnym źródłem inspiracji dla Św. Josemarii.

Dzieło to odnaleziono wśród pism greckiego filozofa, wybitnego apologety chrześcijańskiego Św. Justyna. Jednak nie był on najprawdopodobniej autorem listu Do Diogneta. Po latach badań nie można jednoznacznie wskazać autora, wiemy natomiast, że dzieło powstało pod koniec II wieku.

"Diognet pragnie poznać chrześcijaństwo

I. 1. Widzę, dostojny Diognecie, że bardzo gorliwie starasz się poznać religię chrześcijan, jasno i precyzyjnie formułując dotyczące ich pytania:

Jakiemu Bogu zawierzyli? Jaki kult Mu oddają? Jak to się dzieje, że wszyscy oni pogardzają światem, a śmierć sobie lekceważą? Dlaczego nie dbają o bogów czczonych przez Hellenów ani nie przestrzegają przesądów żydowskich? Skąd się bierze ich wielka miłość wzajemna? I dlaczego wreszcie ten lud nowy - ten nowy rodzaj życia - pojawił się dopiero teraz na świecie, a nie wcześniej?

2. Godna pochwały jest ta twoja gorliwość i proszę też Boga - który użycza nam daru i mówienia, i słuchania - dla siebie o łaskę mówienia w taki sposób, abyś ty słuchając mnie stawał się coraz lepszy, dla ciebie zaś o łaskę takiego słuchania, byś mnie mówiącego nie zasmucał.

piątek, 26 listopada 2010

Msza święta i eucharystia

Jak sprawić, by Msza święta stała się - jak mówił św. Josemaria - centrum naszego życia?



1. Słowa życia wiecznego

Pragnienie trwałości jest wpisane w głębiny ludzkiego ducha. Chociaż czasami istnieje również bardzo silna skłonność do trzymania się ulotnych przyjemności, serce człowieka jest uczynione do nieśmiertelnego, niezniszczalnego życia. Do tej rzeczywistości odnosi się liturgiczna modlitwa Kościoła, kiedy prosi Boga Wszechmogącego, żebyśmy „te rectóre, te duce, sic bonis transeúntibus nunc utámur, ut iam possímus inhærére mansúris. Pod Twymi rządami i Twoim przewodnictwem dobrze używali rzeczy przemijających i nieustannie ubiegali się o dobra wieczne”[1].

środa, 17 listopada 2010

Pracowitość, ład

Poniżej prezentujemy tekst na temat cnoty pracowitości:

Pracowitość, ład

Aktywizm to postawa, która prowadzi do przyzwolenia na to, żeby człowieka porwały wydarzenia, nad którymi się nie panuje. Jak w niego nie popaść?

1. Cnota pracowitości


Łacińskie słowo labor oznacza wysiłek, trud, zmęczenie, a także pracę w takim sensie, w jakim czynność pracy wymaga wysiłku i powoduje lub może powodować zmęczenie. Wyraz ten zachowuje to znaczenie oraz, w mniejszym lub większym stopniu, owe odcienie w różnych współczesnych językach, do których przeszedł: lavoro po włosku, labour po angielsku, labor po hiszpańsku, i tak dalej. Spośród wyrazów pochodnych niektóre, jak przymiotnik „laborioso” (pracowity) i przysłówek „laboriosamente” (pracowicie) obejmują i podkreślają odniesienie do trudu i wysiłku, ponieważ są stosowane w odniesieniu do zajęć, które realizuje się tylko poprzez trudny i niewolny od zmęczenia wysiłek. Rzeczownik abstrakcyjny „laboriosidad” (pracowitość), który obecnie nas zajmuje, zwraca się natomiast w innym kierunku, ponieważ oznacza uwagę i poświęcenie zadaniu, a często również cnotę osoby, która podejmuje z powagą i wysiłkiem własną pracę. Rzeczownik ten nie obejmuje sam z siebie trudu. Co więcej, konotuje nawet często upodobanie i skłonność do tego, co się realizuje, oraz przyjemność z tego, czego się dokonuje.

poniedziałek, 18 października 2010

Męstwo życia codziennego

Poniżej prezentujemy tekst na temat cnoty męstwa, której posiadanie jest niezbędne aby uświęcać się w pracy i życiu codziennym:

Męstwo życia codziennego

Często musimy uznać, że nie jesteśmy w stanie zrealizować zadań, które teoretycznie były w naszym zasięgu. Odnajdujemy w sobie skłonność do zniechęcenia. Jak więc być mężnym?

1. „Per aspera ad astra!”

Przez trudy do gwiazd”. To słynne zdanie Seneki wyraża w obrazowy sposób ludzkie doświadczenie potwierdzające, że, aby osiągnąć to, co najlepsze, potrzebny jest wysiłek, i że „to, co ma jakąś wartość, sporo kosztuje”, że trzeba walczyć, żeby przezwyciężać przeszkody i trudności, które ciągle pojawiają się w życiu, aby móc osiągnąć najwyższe dobra. Wiele dzieł literackich z różnych kultur wywyższa postać bohatera, który w jakiś sposób wciela te słowa łacińskiej mądrości, której każdy człowiek pragnąłby również dla siebie: nil difficile volenti, dla chcącego nic trudnego.


A zatem, na poziomie ludzkim, męstwo jest doceniane i podziwiane. Cnota ta, która funkcjonuje razem ze zdolnością do poświęcenia, miała już u starożytnych starannie określony profil. Grecka filozofia uważała andreia za jedną z cnót głównych[1], która miarkuje uczucia gniewu, właściwe dla gniewliwego pożądania, i w ten sposób daje człowiekowi siłę do szukania dobra, dzięki czemu nie powstrzymuje go strach, choćby poszukiwanie to było ciężkie i trudne.

niedziela, 10 października 2010

List od Prałata na październik 2010!

"Codziennie proszę św. Josemaríę, aby bardzo aktualne stały się każdemu z nas słowa – święty życia zwyczajnego" - pisze bp Javier Echevarria.

Najdrożsi: niech Jezus strzeże moje córki i moich synów!

Radość wybucha w duszy, gdy wyobrażamy sobie szczęście naszego Ojca 2 października 1928 roku. Przyłączmy się do tej modlitwy, jaką składał na kolanach wobec okazanego mu przez Niebo zaufania, i często przypominajmy sobie – wiele razy, każdego dnia – fakt, że także i my byliśmy obecni w tym objawieniu, jakiego Bóg udzielił świętemu Josemaríi.

Aniołowie Pańscy, błogosławcie Pana, chwalcie i wywyższajcie Go na wieki! [1]. Tymi sło­wami Pisma Świętego rozpoczyna się jutrzejsza Msza św., uroczystość Świętych Aniołów Stró­żów, która powinna wywoływać głęboki oddźwięk w kobietach i mężczyznach Opus Dei. Anio­łowie mogą posłużyć nam jako pośrednicy naszego dziękczynienia Bogu w tę kolejną rocz­nicę założenia Dzieła, ponieważ – jak mówił nasz Ojciec – to nie przypadek, że Pan Bóg zains­pi­ro­wał swoje Dzieło w dniu, który Kościół ustanowił ich świętem (…). Jesteśmy im winni o wiele więcej, niż myślicie [2]. Z radością chcę wam przypomnieć, że wiele razy – jak niegdyś w Ar­gen­tynie, w La Chacra – św. Josemaría polecał nam, byśmy wchodząc do kaplicy wy­rażali naszą wdzięczność aniołom za ich wieczną straż pełnioną przed Panem w Eucharystii.

wtorek, 28 września 2010

Praca i życie w ukryciu

Poniżej prezentujemy tekst na temat pracy i wartości życia codziennego:

Praca i życie w ukryciu

Praca nie jest tylko ludzkim zadaniem, ale w sposób nierozłączny stanowi część chrześcijańskiego powołania.

1. Chrześcijańska wartość życia codziennego

„Jezus, wzrastając i żyjąc jak jeden z nas, objawia nam, że ludzka egzystencja, codzienne, zwykłe ludzkie zajęcia mają Boski sens”, pisze Święty Josemaría Escrivá de Balaguer na początku homilii na Boże Narodzenie. Po czym natychmiast dodaje: „Choćbyśmy rozważali już te prawdy wiele razy, zawsze powinno ogarniać nas zdumienie na myśl o trzydziestu latach spędzonych w ukryciu, stanowiących większą część pobytu Jezusa wśród Jego braci, ludzi. Lata okryte cieniem, ale dla nas jasne jak światło słońca. A raczej jak blask oświetlający nasze dni i nadający im prawdziwe znaczenie, gdyż jesteśmy zwykłymi chrześcijanami, prowadzącymi zwyczajne życie, podobne do życia tylu milionów ludzi w najróżniejszych zakątkach świata”[1].

czwartek, 9 września 2010

List Prałata na wrzesień!

Najdrożsi: niech Jezus strzeże moje córki i moich synów!

Jak co roku, w połowie tego miesiąca obchodzimy święto Podwyższenia Krzyża Świętego, które zachęca nas do pełnego wdzięczności kontemplowania cudownego faktu, że tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne [1].

Słowo Boże stało się człowiekiem i przyjęło postać sługi, posłusznego aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej [2] – dla naszego zbawienia. Dlatego, podnosząc oczy ku Ukrzyżowanemu, adorujemy Tego, który przyszedł, aby znieść grzech świata i dać nam życie wieczne. Kościół wzywa nas do podnoszenia z dumą chwalebnego Krzyża, aby świat ujrzał, jak daleko doszła miłość Ukrzyżowanego do ludzi, do wszystkich ludzi. Zaprasza nas do dziękowania Bogu, ponieważ z drzewa niosącego śmierć na nowo wypłynęło życie [3].

wtorek, 7 września 2010

Polonia semper fidelis - relacja z spotkania z Prałatem!

Polacy mają misję wierności – powiedział prałat Opus Dei w Toruniu, 27 sierpnia 2010 roku. Biskup Javier Echevarria spotkał się z tysiącosobową grupą wiernych oraz przewodniczył Mszy świętej w kościele pod wezwaniem Matki Bożej Łaskawej, którego współpatronem został św. Josemaria Escriva.

Od modlitwy Anioł Pański rozpoczęło się spotkanie prałata Opus Dei z przybyłymi do auli Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Bp Javier Echevarria nawiązał na początku do pierwszej wizyty w Polsce poprzedniego prałata Dzieła, biskupa, a dziś Sługi Bożego, Alvaro del Portillo, któremu towarzyszył m.in. w podróży do Częstochowy. „Kiedy przyjechaliśmy na Jasną Górę, obraz Matki Bożej był zakryty – mówił bp Javier. – Don Alvaro nie widział więc wizerunku, ale gorliwie modlił się za tę ziemię. Po obiedzie wróciliśmy do kaplicy i obraz też był zakryty, więc nie można go było zobaczyć. Don Alvaro myślał, że to taki zwyczaj, ale z tym większą wiarą się modlił. Dlatego zachęcam was, abyście nie przestawali obcować z Najświętszą Maryją Panną.” Prałat przypomniał, że Maryja na co dzień zajmowała się Panem Jezusem i teraz będzie pomagać, abyśmy coraz bardziej się do Niego zbliżali.

środa, 1 września 2010

Zapraszamy na rekolekcje w Dworku!

Zapraszamy na rekolekcje w Centrum Konferencyjno-Formacyjne "Dworek", które znajduje się w miejscowości Boża Wola koło Mińska Mazowieckiego.

Rekolekcje w "Dworku" umożliwiają zastanowienie się nad znaczeniem codziennych zajęć, wartością życia rodzinnego oraz oddaniem Bogu i innym, w świetle podstawowych prawd wiary Katolickiej.

Rekolekcje w "Dworku" to tradycyjne, ciche rekolekcje, prowadzone przez księży z Prałatury Opus Dei dla mężczyzn lub kobiet. Centrum konferencyjne posiada dwie części - starą z 1902 r. i nową z 2002 r. W Dworku są dwie kaplice, dwa duże salony, jadalnia, sale do nauki i miejsce dla 40 gości. Ścieżki spacerowe i mała kapliczka Matki Bożej w parku pomagają uczestnikom w zachowaniu ducha modlitwy i skupienia.

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Bądźmy odważni

Homilia wygłoszona przez Prałata Opus Dei 27 sierpnia w Toruniu, podczas Mszy z okazji nadania kościołowi w Czerniewicach nowego współpatrona: Św. Josemarii.

30 sierpnia 2010
Opus Dei -
Drodzy bracia i siostry:

Sługa Boży Jan Paweł II, podobnie jak obecny papież Benedykt XVI, wielokrotnie wskazywał, że Pan zwraca się do nas również poprzez swoich świętych, gdyż swoim życiem mówią nam oni o doskonałości chrześcijańskiej, do której jesteśmy wezwani. Dlatego chcemy być coraz bardziej świadomi tego, że możemy i musimy żyć wezwaniem z Psalmu: Laudate Dominum omnes gentes – chwalcie Pana wszystkie narody. Ten okrzyk hołdu i dziękczynienia wznosi się dziś z naszych serc, gdy uczestniczymy w tej ceremonii w Toruniu. Wyznam, że nie jest mi łatwo wyrazić całą radość mojej duszy gdy sprawuję Świętą Ofiarę w tej świątyni.

Moje dziękczynienie wznosi się do Trójcy Przenajświętszej, z którą jest ściśle związana moja wdzięczność wobec waszego pasterza, mojego drogiego brata biskupa Andrzeja, który zaprosił mnie na tę uroczystość. Wszystkich nas napełnia radość, gdy pomyślimy, że z tego kościoła, który od dziś nosi też wezwanie świętego Josemarii, będzie za jego wstawiennictwem codziennie wznosiła się ku Niebu modlitwa wiernych drogiej mi diecezji.

Trudno wyrazić słowami głęboką więź między tym świętym a waszą ojczyzną, Polską, a co za tym idzie, Polakami. Modlił się przez wiele lat z wiarą i wytrwałością za was, począwszy od lat 30-tych zeszłego wieku. Chociaż nie mógł zobaczyć za ziemskiego życia początków pracy Prałatury w Polsce, pragnął gorąco, aby ta chwila nadeszła. To pragnienie spełniło się w czasach biskupa Alvaro del Portillo, mojego drogiego poprzednika i pierwszego następcy świętego Josemarii na czele Opus Dei. Pamiętam, że już u początków Opus Dei zwracał swoje oczy na ten kraj, z żarliwym pragnieniem, by droga, którą Bóg ukazał jego duszy i która wówczas była marzeniem, stała się rzeczywistością. Dlatego mogę was zapewnić, że tak jak wówczas modlił się za was, tak i dziś wstawia się przed Panem za wasze rodziny i was samych.

czwartek, 12 sierpnia 2010

List Prałata na sierpień!

"Gdy miłość Boga objawia się duszy, powinniśmy odpowiedzieć na Jego łaskę jak najszybciej". W liście z tego miesiąca Prałat rozważa przykład oddania Maryi.

12 sierpnia 2010

Najdrożsi: niech Jezus strzeże moje córki i moich synów!

Piszę do was po powrocie z mojej podróży do kilku krajów Ameryki Południowej. W Ekwadorze, Peru i Brazylii doznałem radości spotkania się z wieloma waszymi siostrami i braćmi oraz licznymi innymi osobami, a oprócz tego modliłem się u różnych wezwań Matki Bożej. Wsparty na każdym i na każdej z was, starałem się na nowo przeżywać pobożność, z jaką św. Josemaría modlił się przed wizerunkami Najświętszej Maryi Panny, dziękując naszej Matce za Jej nieustanną modlitwę za Kościół i za Dzieło oraz prosząc Ją, aby wciąż obficie nam błogosławiła. Tak, liczyłem na waszą maryjną modlitwę, ponieważ mocno wyryło się w mojej duszy to wołanie naszego Ojca w sanktuarium w Aparecida, powtórzone w Sao Paulo: powiedziałem Maryi, że chcę modlić się z wielką wiarą. W Ekwadorze przypomniała mi się wspaniała lekcja, jakiej udzielił nam św. Josemaría w tym kraju: ponieważ dotknęła go choroba wysokościowa – tzw. „soroche” – musiał zredukować prawie do zera swoją działalność katechetyczną; jednakże w tym czasie w życiu osobistym wzrastał w pobożności do św. Józefa i w dziecięctwie Bożym: tak pozostawał „aktywnie nieaktywny” przez piętnaście dni. W Peru wróciło mi na myśl wiele wspomnień – między innymi jego wielka radość na widok obrazu przedstawiającego scenę, którą nosił bardzo głęboko w sercu: Maryję i Józefa adorujących Jezusa Chrystusa ukrytego w tabernakulum. Z jak wielką miłością zatrzymał się wtedy przed ołtarzem!

wtorek, 13 lipca 2010

List Prałata na lipiec!

"Dusza potrzebuje pozostawać w kontakcie z Bogiem przez dwadzieścia cztery godziny na dobę". Zapraszamy do lektury listu Prałata Opus Dei z tego miesiąca.

09 lipca 2010

Najdrożsi: niech Jezus strzeże moje córki i moich synów!

Minęło trzydzieści pięć lat od dnia 26 czerwca 1975 roku, w którym Bóg wezwał naszego Ojca do radowania się na zawsze Jego obecnością w Niebie. Podobnie jak przy okazji poprzednich rocznic, niezliczone osoby uczestniczyły w Mszach ku czci św. Josemaríi odprawianych na całym świecie w dniu jego liturgicznego święta. Ze wszystkich stron wznosiło się do Pana intensywne dziękczynienie za udzielenie światu i Kościołowi pasterza takiego jak nasz święty Założyciel, będący wzorem postępowania chrześcijańskiego i cennym orędownikiem we wszelkich naszych potrzebach duchowych i materialnych.

Niedawna uroczystość stanowi ponadto okazję do głębokiego rozważenia orędzia, jakie św. Josemaría, z woli Bożej, rozpowszechniał wśród mężczyzn i kobiet: że z pomocą łaski możemy i powinniśmy osiągnąć świętość – to znaczy doskonałość w miłości, pełne zjednoczenie z Bogiem – poprzez wierną i dobrze wykonaną pracę zawodową oraz w pozostałych zwyczajnych okolicznościach życiowych.

wtorek, 29 czerwca 2010

Zaczeły się wakacje ...

Poniżej zamieszczamy artykuł ze strony www.opusdei.pl, dotyczący różnych propozycji chrześcijańskiego przeżywania wakacji:

Lato czeka – wakacje chrześcijanina

Okres wakacji to idealna okazja do polepszenia jakości życia rodzinnego i do apostolstwa – to główne wnioski ze spotkania współpracowników Opus Dei, jakie odbyło się w Dworku w czerwcu 2010.

24 czerwca 2010

W okresie letnim całymi rodzinami wyjeżdżamy na wakacje, spędzamy więcej czasu ze współmałżonkiem i z dziećmi. Jest to wyjątkowa szansa, aby nasze życie rodzinne podnieść na jeszcze wyższy poziom, byśmy uczyli się większej delikatności we wzajemnym obcowaniu i podjęli postanowienia, które będziemy realizować w czasie roku.

Rodzina

Istnieje wiele zajęć, jakim oddajemy się latem. Które z nich mogą pomóc w zwiększeniu troski o rodzinę? – zastanawiali się uczestnicy spotkania.

Na pierwsze miejsce wysuwa się praktykowanie wiary w rodzinie. Praktycznie przejawia się to w trosce o życie wewnętrzne. Chodzi o to, by prowadzić życie sakramentalne, mieć czas na modlitwę, uczestniczyć w środkach formacji chrześcijańskiej. Dlatego tak ważny jest wybór miejsca, gdzie będziemy spędzać urlop. Warto przed wyjazdem zorientować się, czy w pobliżu jest czynny kościół, czy istnieje możliwość uczestnictwa we Mszy św. Dzięki temu będziemy mogli całą rodziną uczestniczyć w Eucharystii w niedzielę (a być może także w jakiś dzień w tygodniu), czy też nawiedzić Najświętszy Sakrament. Oczywiście, troska o życie wewnętrzne to także rodzinne akty pobożności, wśród których szczególną uwagę zwracamy na modlitwę przed i po posiłku oraz na różaniec rodzinny.

wtorek, 8 czerwca 2010

List Prałata na czerwiec 2010!

"Kontemplować oblicze Chrystusa; być na wieki szczęśliwym wizją wiecznej chwały: to najgłębsze pragnienie wszystkich stworzeń ludzkich, choćby miliony osób nie były tego świadome".

Najdrożsi, niech Jezus zachowa moje córki i moich synów!

Ofiara eucharystyczna, do której Chrystus zaprasza nas każdego dnia, wprowadza nas w centrum Misterium Paschalnego. Za każdym razem, kiedy odprawiamy lub bierzemy udział we Mszy Świętej, uczestniczymy w najwyższym akcie miłości, którego Chrystus dokonał na Krzyżu, i ku któremu skierował całe swoje życie. Istnieją jednak momenty i okoliczności, kiedy adoracja, dziękczynienie, zadośćuczynienie i prośba, jakie zanosimy do Boga przez Chrystusa we Mszy Świętej nabierają specjalnego wyrazu.

W tę radość i wdzięczność Bogu za tak wielki dar – które winniśmy okazywać codziennie – włączają się liturgiczne obchody uroczystości, które właśnie przeżywaliśmy lub będziemy przeżywać w najbliższych dniach. Każda z tych uroczystości przybliża nam kolejne aspekty tajemnicy Chrystusa i jednocześnie przynosi sobie właściwe łaski.